Pogoda im nie straszna
Plucha i deszcz nie są straszne dla młodych adeptów piłki nożnej. Źwiczą na boisku położonym w obrębie placu, na którym latem odbywa się Piknik nad Drawą.
- A co nam tam pogoda - śmieje się Dawid Siekierzycki, który wzorem ojca, Krzysztofa, chce zostać zawodowym piłkarzem. - Jak się chce dobrze grać, to trzeba trenować w każdą pogodę.
Nie wszyscy mają takie marzenia, jak Dawid. Broniący bramki Tomek Strzałkowski chce w przyszłości otworzyć własną restaurację. Nie widzi siebie w drużynie piłkarskiej.
- Zanim jednak dorosnę, to sobie pogram, bo lubię - mówi. - A na bramce mi najlepiej wychodzi.
Marcin Bożko, ich trzeci kolega, marzy, że zostanie w przyszłości kierowcą TIR-a. Pasjonują go ciężarowe samochody.
- Taki kierowca na liniach zagranicznych zobaczy kawał Europy - tłumaczy. - Inni płacą za wycieczki, a ja będę zarabiał i jednocześnie zwiedzał.
Póki, co, trenują zapamiętale nic sobie nie robią z padającego śniego-deszczu.
Inne tematycznie powiązane strony:
†
|